Pewnego słonecznego dnia Beerus jadł śniadanie razem z Wish'em.
Beerus: Gdzie ten Bachor?
Wish:Nie "Bachor" Lordzie Beerus'ie tylko Uharu.
Beerus: Kto by się tym przejmował? a po drugie jest nadal małym pryczkiem.
Wish'er załamany i dalej je śniadanie.Z drugiego końca korytarza było słychać pewne dźwięki nawet dosyć głośne.Był to Uharu goniący służbę Beerus'a.
Uharu: NO CHOĆ TUU!! NIE UCIEKAJ ODE MNIE!
Służba: PIPI ZOSTAW MNIE TY DEMONIE
Uharu: HEHEHE.
Uharu jest chłopcem średniej postury,ma białe włosy z grzywką i niebieskie oczy,ma 13 lat i jest strasznym rozrabiaką.Uharu i służba którą goni biegną w kierunku jadalni gdzie siedzą Beerus i Wish.Wish'er słyszy te dźwięki i radzi żeby Lord Beerus przeniósł się gdzie indzię,bo wiedział że nastąpi zaraz piekło.Uharu wraz z służbą wparował do jadalni a w tym momencie Beerus jadł nie wiedząc i nie zauważył że był ubrudzony jedzeniem bo Urahu wskoczył na stół goniąc służbę a potem zeskoczył i udał się do następnego holu.Beerus był tak wkurzony że mógłby zniszczyć cały wszechświat.Ale Wish go trochę opanował.Beerus postanowił pogadać Urahu ale on się zorientował co zrobił i poszedł przez hol o nazwie "Statki kosmiczne" ale wiadomo że tego nie zauważył.
Uharu: Gdzie ja jestem?
Uharu porozglądał się po okolicy i zauważył pełno statków kosmicznych jeden był podobny do statka kosmicznego co ma Saianin.
Uharu: Ale fajny statek,ciekawe jak go wypróbuję to czy Beerus się wkurzy? hmm... Nic nie zaszkodzi hehe.
Beerus nie mógł znaleźć Uhary i tylko jedno pomieszczenie zostało do sprawdzenia.
Beerus: Hol "Statków kosmicznych" to musi być to.Pewnie jak uciekał to nie zauważył napisów.A niech go.
Uharu wsiadł do statku Saianina ale większość nic nie rozumiał ale postanowił spróbować go uruchomić.W chwili kiedy Uharu unosił się w powietrzu wparował Beerus.
Uharu: Kurde to Beerus! Spodku zabierz mnie na najbliższą planetę.
Spodek wystartował a Beerus nie zdążył zareagować.
Beerus: CHOLERNY...BACHOR!
Wish: Lordzie Beerus coś się stało.
Beerus: Ten Bachor uciekł spodkiem kosmicznym.
Wish: Nie trzebało go wystraszyć.
Beerus: Nie wystraszyłem go,nawet z nim nie rozmawiałem.Cholera.
Wish: Na to wygląda że z ciekawości skorzystał.
Beerus: Ciekawość...Ciekawość walić to...Idź na mierz gdzie wylądował.
Wish: Okey za 24 h będę już mógł sprawdzić.
Beerus: Znowu przewody?
Wish: Taak hehe.
Kiedy Uharu dolatywał do najbliższego miejsca podziwiał widoki w kosmosie.
Uharu: O! to jest ta planeta jak ona miała hmm... A już wiem Ziemia! podobnosz jest prze piękna.Ja to mam farta!.
Spodek kosmiczny wylądował małym hukiem.Uharu wyszedł ze spodka i zobczył małe miasteczko.
Uharu: Rzeczywiście jest prze piękne.
W tym miasteczku znajdował się tym chwilowo Son Gotan i Trunks na Turnieju.
Uharu zobaczył pełny tłum przy jakiejś posiadłości,oczywiście że się tam odbywały turnieje.Uharu postanowił zobaczyć co się tam dzieje i wiedział że są to turnieje.Zaczepiła go dwójka chłopców.
Gotan: Hej co ty tutaj robisz?
Trunks: Pomóc ci w czymś?
Uharu: Nie nie trzeba a dlaczego pytacie?
Gotan: Wyglądasz na nie tutejszego.
Uharu: Wy też.
I we trójkę się zaśmiali.
Trunks: Ah przepraszam nie przedstawiliśmy się.Ja jestem Trunks a to Son Gotan.
Uharu:Miło mi.Ja jestem Uharu.
Gotan: Tylko Uharu?
Uharu: Tak...
Trunks: Ja tak samo! Mi ciebie również poznać Uharu! ( z uśmiechem)
Gotan: Ja również (również z uśmiechem)
Uharu poznał nowych przyjaciół jak się potoczy dalsza przygodna z nimi?
KONIEC ROZDZIAŁU 2

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz